Pięćdziesiątka. Pół wieku życia. Czy to więcej, niż mi zostało? Być może. Ale wiem jedno to wystarczająco dużo, by móc spojrzeć na siebie i swoje życie z większą świadomością, spokojem i dumą.
Bo przecież przez lata budowałam siebie, cegiełka po cegiełce.
Popełniałam błędy, miałam nietrafione decyzje, rozczarowania, ale i też sukcesy, świetne rozwiązania, działanie z pasją, radość i szczęście.
Zmieniałam zdanie, czasem się gubiłam, by wrócić i ponownie wybrać drogę, ale zawsze w zgodzie ze sobą budowałam coś trwałego – rodzina, małżeństwo, siebie samą.
Dzięki temu dziś, bardziej niż kiedykolwiek, wiem, kim jestem.

Jestem kobietą świadomą swoich zasobów i ograniczeń.
Jestem kobietą, która działa mimo obaw.
Która łamie rodowe schematy i nie boi się iść pod prąd.
Która była nierozumiana i samotna w działaniu, ale nigdy się nie poddała.
Która wiele razy upadła, ale za każdym razem wstała.
Która wielokrotnie szukała swojej drogi i swojego powołania.
Jestem kobietą, która była wyśmiewana i pouczana.
Która chciała żyć po swojemu, nie raniąc przy tym innych.
Która widziała i czuła więcej, choć się o to nie prosiła.
Jestem kobietą szczęśliwą, choć nie zawsze było mi do śmiechu.
Kobietą, która w wieku ponad 30 lat uczyła się patrzeć ludziom w oczy i się uśmiechać.
Kobietą, która ma w sobie pokorę i dystans, ale też pewność siebie, dzięki której pokonała niejedną przeszkodę.
Kobietą, która mimo wylanych łez postanowiła żyć najlepiej, jak potrafi bez poczucia straty czy żalu.
Dziś jestem mentorką, przewodniczką, wsparciem dla innych. Jestem inspiracją i ciepłym głosem, który mówi: „Możesz. Masz prawo. Nie musisz się nikomu tłumaczyć.”
Nie jestem „nową wersją siebie”.
Jestem sobą taką, jaką zawsze chciałam być.
A mimo to wciąż słyszę, czasami między wierszami, czasami całkiem wprost, co kobiecie po pięćdziesiątce ‘wypada’ lub ‘nie wypada’. Na szczęście mam jeszcze swoje zęby, bo inaczej faktycznie mogłoby mi coś wypadać lub nie 😉
A żeby tego było mało to zewsząd dochodzą komunikaty:
„Kobieta w Twoim wieku powinna już się ustatkować.” Ok, ale co to znaczy?
„Może czas na wnuki, a nie nowe pasje?” Serio, a może kwestię potomstwa zostawimy młodszemu pokoleniu?
„Nowy biznes? To już za późno na takie pomysły.” Naprawdę?
„Różowy? To już nie dla Ciebie.” No cóż ja kocham fuksję i doskonale się w niej czuję.
Uśmiecham się, gdy słysze podobne słowa i myślę: ale kto to ustalił? Kto powiedział, że pewne rzeczy są dla nas zarezerwowane tylko do pewnego wieku, a potem trzeba już tylko „czekać na … no właśnie na co”?
💃Nie ustatkuję się, jeśli oznacza to rezygnację z pasji.
✈️Nie przestanę podróżować, bo jest jeszcze tyle miejsc, którye chcę doświadczać i odkrywać.
💻Nie porzucę nowych projektów, bo wiem, że teraz mam na nie siłę i odwagę oraz doświadczenie i wiedzę, której nie miałam wcześniej.
Mam 50 lat i chcę więcej! Czy to zachłanność?
Więcej radości z drobnych, codziennych chwil.
Więcej decyzji podejmowanych dla siebie, a nie dla innych.
Więcej odwagi, by mówić „tak” rzeczom, które mnie ekscytują, i „nie” tym, które mnie ograniczają.
Więcej wdzięczności za to co mam.
Czy to schyłek? Nie. To najpiękniejszy moment, by żyć świadomie.
Dziś wiem, że życie nie jest wyścigiem, a ja nie muszę wciąż udowadniać swojej wartości. Mam swoją historię, mam swoje doświadczenie i wiem, że mogę budować coś wartościowego dla siebie i dla innych.
Dlatego chcę świętować. Nie tylko swoje urodziny, ale przede wszystkim tę świadomość, do której dojście zajęło mi te 50 lat.
Dlatego w tym miesiącu lecę do Dubaju.
By celebrować ten moment.
By poczuć luksus – ten zewnętrzny i ten wewnętrzny, luksus życia w zgodzie ze sobą.
By przypomnieć sobie, że 50 lat to nie koniec, ale nowy poziom doświadczenia, świadomości i siły.

Świętuję i zapraszam Cię do wspólnego celebrowania
Bo niezależnie od tego, czy masz 30, 40 czy 60 lat, to jest ten moment kiedy możesz się zastanowić:
✔ Czego potrzebujesz?
✔ Jakie schematy chcesz przełamać?
✔ Jakie życie chcesz tworzyć – dla siebie, a nie według oczekiwań innych?
To jest wyjątkowy dla mnie czas i chcę, żeby to również był czas dla Ciebie.
Czas na refleksję, na rozwój, na decyzję, że warto dbać o siebie nie „kiedyś”, ale właśnie teraz.
Dołączysz? Zapraszam. Zobacz co przygotowałam.
💜 Pakiety sesji indywidualnych – bo jedna rozmowa to czasem za mało, by zrobić prawdziwy krok do przodu.
➡ Pakiet 3 sesji – jeśli chcesz przyjrzeć się sobie, swoim emocjom i przekonaniom.
➡ Pakiet 5 sesji – jeśli jesteś gotowa na większą zmianę i chcesz ją przeprowadzić w sposób świadomy i trwały.
💜 Program „Ja w harmonii” – dla kobiet, które chcą znaleźć balans między tym, kim są, a tym kim pragną się stać.
I tu prezent dla Ciebie!
🎁 Specjalne rabaty – tylko w lutym, bo świętowanie ma sens wtedy, kiedy można się dzielić tym czasem i emocjami.
To nie jest wpis o mnie.
To jest wpis o Tobie.
O tym, że niezależnie od tego, ile masz lat – masz prawo chcieć więcej.
I masz prawo to sobie dać.
Bo jeśli nie teraz, to kiedy?
Zobacz też wpis o tym jakie są konsekwencje bycia grzeczną dziewczynką.
