Nowy Rok, Nowa Ja? Daj spokój.

1 stycznia. Internet wypluwa setki motywacyjnych postów: „Rok 202X będzie TWÓJ! Bądź najlepszą wersją siebie! Wstań o 5 rano, pij zielone soki i więcej czytaj!”

A ty siedzisz w piżamie, z kawą w ręku, myśląc: „No super, kolejny rok, a ja nadal ta sama”.

No bo co właściwie miało się zmienić? Czy naprawdę o północy jakaś magiczna fala samozaparcia miała zresetować Twoje przyzwyczajenia, emocje, przyzwyczajenia?

Sorry to tak nie działa!

Nowy Rok, Nowa Ja? Daj spokój.

Zastanów się co z Tobą było nie tak do tej pory, że chcesz wszystko zaorać i zacząć od nowa? Dlaczego chcesz wymazać lata swojej pracy, wysiłków, błędów i sukcesów, żeby „lepić” siebie na nowo?

Te hasła: „lepsza wersja siebie”, „wychodzenie ze strefy komfortu”, „Nowa Ja” – serio, ile razy jeszcze dasz się wkręcić w ten schemat, który bardziej cię męczy, niż motywuje?

STOP

Twoja strefa komfortu to nie więzienie

Zbudowałaś ją, bo jej potrzebowałaś. Było to trudne, wymagało czasu, energii i poświęceń. To Twoje schronienie. Po co je porzucać?

Nie, nie mówię, żebyś całe życie siedziała w tym, co znane i bezpieczne. Ale czemu masz się na siłę z niego wyrzucać, jakby było czymś złym?

Twój mózg potrzebuje poczucia bezpieczeństwa, żeby móc się rozwijać. W chaosie i strachu nie da się budować nic trwałego. Więc zamiast rzucać się na głęboką wodę i tonąć po tygodniu, może po prostu wyjrzyj poza swoją strefę komfortu. Zrób coś nowego, ale małymi krokami. Nie burz tego, co już masz – poszerzaj swoje granice w swoim tempie.

Noworoczne kłamstwa, w które uwielbiamy wierzyć

1. Nowy Rok zmieni mnie w nową osobę.
Nope. Jeśli przez lata odkładałaś siebie na później, nie zaczniesz nagle stawiać siebie na pierwszym miejscu tylko dlatego, że zmieniłaś kalendarz na nowy. 

2. Wystarczy silna wola.
Jasne, i jeszcze jednorożce istnieją. Silna wola to mit, który sprawia, że czujesz się jak przegryw, kiedy po trzech tygodniach wracasz do starych nawyków. Chcesz realnej zmiany? Zacznij od zrozumienia, dlaczego do tej pory to nie działało.3. Wszyscy inni dają radę, tylko nie ja .
A skąd wiesz? Bo widzisz czyjś post na Insta? Ludzie nie wrzucają zdjęć swoich porażek i dni, w których chcą rzucić to wszystko w cholerę. Każdy ma takie dni. Tylko o nich nie mówi.

Noworoczne kłamstwa, w które uwielbiamy wierzyć

Noworoczna presja, czyli jak same sobie dowalamy

Grudzień: „Boże, byle do końca roku, odpocznę w święta”.
Styczeń: „Nowy Rok, MUSZĘ coś zmienić”.

I bach, znowu na własne życzenie wpadamy w presję. Jeśli w grudniu ledwo trzymałaś się na nogach, to skąd pomysł, że w styczniu nagle staniesz się cyborgiem produktywności?Czujesz zmęczenie? To nie zaczynaj roku od dokręcania sobie śruby. Czujesz presję? Zapytaj siebie, czy to naprawdę Twoje pragnienia, czy po prostu robisz to, bo inni tak robią?

Więc co, nic nie robić?

Nie o to chodzi. Jeśli chcesz zmian – super. Ale zacznij je mądrze.

🔴 Nie planuj „wszystkiego od nowa” – wybierz JEDNĄ rzecz, którą chcesz poprawić i zacznij od mikro-kroków.
🔴 Przestań wierzyć w siłę woli – stawiaj na system, a nie na motywację. Np. jeśli chcesz czytać więcej książek, miej jedną zawsze pod ręką zamiast liczyć na „chwilę wolnego czasu” i przeczytaj choć stronę, ale z uważnością i skupieniem.
🔴 Sprawdź, czy robisz to dla siebie – czy tylko dlatego, że wszyscy wokół Ciebie coś zmieniają.

Może zamiast robić rewolucję, skup się na:
✔ Wzmocnieniu tego, co już działa, zamiast wszystko zmieniać.
✔ Analizie emocji, które towarzyszą Ci na co dzień.
✔ Sprawdzeniu, czy Twoje cele naprawdę są Twoje.
✔ Byciu dla siebie łagodniejszą, zamiast wiecznie się krytykować.

Nie musisz zaczynać od zera. Jesteś całością, nie szkicem, który wymaga ciągłego poprawiania.

Podsumowując: jeśli masz wrażenie, że znowu „zawalisz” swoje postanowienia, to może… to nie Ty jesteś problemem. Może to cała ta chora kultura „musisz być lepsza, szybsza, bardziej produktywna” jest do bani. Może to zwykły chwyt marketingowy, by zwiększyć sprzedaż karnetów na siłownie, książek, butów do biegania itp? Myślałaś kiedyś w ten sposób?

Zacznij ten rok inaczej

Noworoczna presja, czyli jak same sobie dowalamy

Nie od listy postanowień, które już w styczniu zaczną cię męczyć. Nie od wielkich planów, które przytłoczą Cię bardziej niż chaos w pracy czy w domu.

Zacznij od oddechu. Od spojrzenia na siebie łagodniej.

I nie, nie namawiam Cię do bylejakości. Rozwijaj się. Zmieniaj. Ale rób to z miłością do siebie, nie z pogardą dla tego, kim jesteś teraz.

🟣 Jeśli nie wiesz, jak to zrobić – pomogę.
Zapraszam Cię na do współpracy ze mną. Zajrzyj do oferty.  Znajdziesz tam produkty, które przygotowałam z troską i uważnością.

Nie będziemy tam mówić o „wychodzeniu ze strefy komfortu”. Będziemy uczyć się, jak ją poszerzać, nie niszcząc tego, co już w sobie zbudowałaś.

Nowy Rok, Nowa Ja? Nie. Nowy Rok, Ta Sama Ja – ale bardziej świadoma. I to jest pozytywna zmiana.

Nie wiesz, czym jest trening mentalny? Przeczytaj ten wpis.

50 lat to dużo, czy mało? Zobacz wpis 50 lat. Czas zamykać rozdziały czy pisać kolejne?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Przewijanie do góry